GPW TRADER

PIERWSZY KLUB INWESTORA GIEŁDOWEGO

Witamy w GPW TRADER



Mostostal Zabrze

MAŁO AKCJI,

DUŻO AKCJI,

…BARDZO DUŻO AKCJI 

 

Mostostal Zabrze to obecnie niewiele ponad 20 mln akcji. Przy kursie 2,50 kapitalizacja spółki wynosi 50 mln złotych. Mostostal Zabrze należy więc do najmniejszych spółek na giełdzie.

 

Po emisji za gotówkę (2 złote za akcję) dojdą na dwie dotychczasowe akcje trzy nowe. Co można uznać za bardzo dużą zmianę. Natomiast po emisji dla wierzycieli dojdzie 100 mln akcji objętych po cenie emisyjnej 1 złoty. Wówczas będzie to już gigantyczna liczba akcji w odniesieniu do obecnych 20 mln sztuk. Pojawi się ogromna podaż ze strony przymusowych „akcjonariuszy-wierzycieli”.

 

Utrzymanie „atrakcyjnego kursu” przed emisją może się wydawać interesującym rozwiązaniem dla pewnej grupy dotychczasowych akcjonariuszy…

Przy kapitalizacji 50 mln PLN, niewielkim free-float i znacznym udziale „interesownych” akcjonariuszy utrzymanie założonego kursu to niewielki wydatek, jeśli jeszcze w tym czasie owa „grupa inwestycyjna” pozyskuje przychylność pewnego giełdowego dziennika to można uzyskać nadzwyczajny kurs przedemisyjny.

 

Po emisji za gotówkę i emisji dla wierzycieli jakiekolwiek utrzymywanie kursu nie wchodzi w rachubę, 150 milionów akcji w obrocie! Ptaki odleciały do ciepłych krajów… :) I zabrały co chciały.

Wyeliminowanie „akcjonariuszy-wierzycieli” z rozdania (nie będą mogli sprzedawać akcji po emisji za gotówkę tak jak grupa obecnych akcjonariuszy) i medialne zaangażowanie emitenta podpowiada jedno: WYKORZYSTAĆ OKAZJĘ i opuścić statek! w czasie gdy jest holowany (trzymany) na planszy do gry w statki :) Wszystko wskazuje, że później będzie już tylko taniej, taniej i taniej…

Niech sobie kupią akcje dotychczasowi akcjonariusze, ci, którzy tak bardzo się starają…

 

Specyfika polskiego rynku

Na polskim rynku kapitałowym wytworzyła się absurdalna sytuacja, co gorsza wszystko wskazuje na to, iż to regulator rynku wykazał się fantazją, która dla innych europejskich komisji papierów wartościowych byłaby ułańską fantazją - zupełnie niezrozumiałą. A rzeczy niezrozumiałe na rynku kapitałowym, zwłaszcza z udziałem państwowej administracji budzą niepokój.

 

Zatwierdzenie prospektu emisyjnego Mostostalu Zabrze miało miejsce 28.07.2006 w piątek, a ostatni dzień notowania akcji z prawem poboru to 31.07.2006 – poniedziałek.

Dla oceny wartości PP trzeba zapoznać się z prospektem. Jak inaczej inwestorzy mają wycenić wartość PP, a więc i oczekiwaną wartość akcji bez PP?

Wniosek z postępowania Komisji jest taki, iż dała inwestorom niecały dzień na zapoznanie się z prospektem!. Najwyraźniej KPWiG się całkowicie rozminęła w tym przypadku z dbałością o przejrzystość rynku, a przecież w zatwierdzanym prospekcie Komisja miała datę ustalenia PP...

 

Mostostal Zabrze z prawem poboru był notowany po zatwierdzeniu prospektu od poniedziałku ...do poniedziałku (tego samego poniedziałku ma się rozumieć:)

 

Jak Komisja wyobrażała sobie publikację prospektu i skrótu do prospektu.......?

 

Kiedy umieszczono prospekt na stronie internetowej, kiedy otrzymała go KPWiG w swoim informatorium (czyli w wersji papierowej) - pewnie to był poniedziałek (a może wtorek)!

Ale każdy termin to fikcja mając na uwadze zatwierdzenie prospektu: 28 lipca piątek, a ostatni dzień notowania z PP (i zarazem pierwszy) to poniedziałek 31 lipca.

 

Skrót prospektu w dzienniku Parkiet ukazał się 1.08.2006, czyli w dniu kiedy już minął termin prawa poboru notowanego na giełdzie! - w jakim więc celu informować inwestorów w dniu 1 sierpnia 2006 o emisji i terminie notowania akcji z prawem poboru w dniu 31 lipca 2006, który to termin upłynął....:))

 

Sytuacja dramatyczna w Mostostalu i na zapleczu…

Jedna rzecz wyjaśnia wszystko: odsetki od obligacji. Obligacje jakie wyemitował MZH są oprocentowane na 15% w skali roku – obligacje śmieciowe.

A trzeba dodać, iż są to już zobowiązania MZH po zatwierdzeniu układu! Jak widać układ układem, ale pozostają zobowiązania pozaukładowe zabezpieczone hipoteką lub zastawem. Okazuje się, iż prawie wszystkie aktywa MZH są obciążone. Warto obejrzeć część prospektu poświęconą zabezpieczeniom ustanowionym na majątku spółki:)

Stąd właśnie tak wysokie oprocentowanie obligacji. Jak widać instytucje finansowe nie były skłonne udzielić po rozsądnej cenie kredytu Mostostalowi i musiał posiłkować się emisją obligacji, którą objęły 3 osoby… Czyżby emisję obligacji objęli najwięksi akcjonariusze, a równocześnie wierzyciele, aby ratować spółkę do czasu emisji? Aby do wiosny!

 

Emisja została skierowana do oznaczonej liczby osób (wymogi obrotu publicznego), a w rezultacie pojawiły się obligacje na okaziciela…

Ciekawa praktyka, niezwykle mało transparentna.

 

Wierzyciele nie mają nic do powiedzenia

Należałoby dodać: Do czasu!

Dla każdego inwestora jest oczywiste, że gdy dojdą akcje wierzycieli w liczbie 100 mln to dramatycznie zwiększy się podaż i wpłynie na kurs akcji.

 

Grupa dotychczasowych akcjonariuszy kontrolujących MZH zdaje sobie z tego faktu sprawę i dziwnym zbiegiem okoliczności piętrzą się trudności z wydaniem wierzycielom akcji.

Co więcej mimochodem sugeruje się możliwość, iż akcje wierzycieli być może nie będą dopuszczone do obrotu... Co jest bardzo interesujące zważywszy, iż propozycje układowe przygotował zarząd MZH.

 

Jeśli wierzyciele w chwili głosowania nad układem nie mieli wiedzy o ryzyku nie dopuszczenia akcji do obrotu to podejmowali decyzje o zamianie wierzytelności na akcje pod wpływem błędu.

 

To dotychczasowi akcjonariusze, popierający aktualny zarząd, który doprowadził spółkę do upadłości mają pierwszeństwo w dysponowaniu akcjami spółki przed wierzycielami (którzy nieprędko akcje zobaczą). Prawo upadłościowe w szeregu do majątku spółki ustanawia wierzycieli przed akcjonariuszami, w przypadku MZH nie jest to już tak oczywiste…

 

Wcześniej, czy później wierzyciele obejmą gigantyczną emisję, jednak do tego czasu to obecni akcjonariusze władają spółką (w szerokim tego słowa znaczeniu) i na przykład wpływy z emisji planują w zasadniczej części przeznaczyć na spłatę pożyczek i obligacji udzielonych spółce przez akcjonariuszy. Dla nich emisja akcji za gotówkę oznacza zwrot pieniędzy, które w innym przypadku spółka miałaby zasadnicze problemy zwrócić, na większości aktywów jest ustanowiony zastaw bądź hipoteka.

 

Dotychczasowi akcjonariusze mają jeszcze inne możliwości, których przyszli akcjonariusze-wierzyciele zostali pozbawieni. Będą mieli okazję zmniejszyć swój pakiet akcji przed gigantycznym zwiększeniem podaży akcji właśnie od wierzycieli, którzy obejmą akcje na samym końcu…

 

Dla kogo pieniądze z emisji?

Jak się okazuje wpływy z emisji, w znacznej kwocie, mają trafić do kieszeni osób, które w ostatnim czasie – od marca 2006 – pożyczyły spółce co najmniej 34 mln złotych.

Wpływy z emisji w lwiej części trafią do Zbigniewa Opacha i osób z jego otoczenia, które zakupiły obligacje. Dla Opacha i obligatariuszy cel emisji jest oczywisty.

Można powiedzieć, że nic dziwnego, spółka dzięki wpływom z emisji zmienia sposób finansowania. Jednak Mostostal Zabrze cały czas ma zobowiązania wymagalne, pozaukładowe zabezpieczone na majątku spółki!

 

Pożyczka Opacha i obligacje to są WIERZYTELNOŚCI NIEWYMAGALNE. Mostostal Zabrze powinien w pierwszej kolejności spłacić wierzycieli, którzy czekają na swoje pieniądze od kilku lat i stosują odsetki karne od przeterminowanych należności.

 

Na jakiej podstawie zarząd spółki spłaca najpierw niewymagalne zobowiązania Opacha i obligatariuszy? Czyżby kierunek przepływu pieniędzy pozyskanych z emisji wynikał z oczywistej zależności zarządu od kilku akcjonariuszy? Dlaczego pan Zbigniew Opach jest tak bardzo niecierpliwy i natychmiast gdy pojawią się pieniądze z emisji zamierza położyć na nich rękę?

 

Emisja akcji za gotówkę wygląda na emisję ratunkową, jednak emisję ratunkową nie dla spółki lecz dla pana Opacha i znanych mu trzech obligatariuszy…

 

Czyżby jeden z głównych akcjonariuszy Mostostalu bardzo przeliczył się co do inwestycji w akcje i wierzytelności upadłej spółki, a obecnie próbuje ratować zainwestowane środki?
Pan Opach już się przekonał w jak błyskawiczny sposób potrafi zbankrutować spółka, w której władzach zasiada. Spółka o której mowa to PRiNŻ, gdzie pan Opach wiele naobiecał wierzycielom, że spółkę dofinansuje i wierzyciele mogą być spokojni o swoje pieniądze, z obiecanek nic nie pozostało… Według informacji prasowych toczą się postępowania prokuratorskie w sprawie działania na szkodę spółki PRiNŻ i na szkodę wierzycieli.

Czego nie ma w prospekcie?

Na koniec rzecz najważniejsza. W prospekcie emisyjnym w czynnikach ryzyka nie podano, iż ma pojawić się 100 mln akcji, które zostaną objęte przez wierzycieli po cenie emisyjnej 1 PLN. Ponieważ wierzyciele spółki delikatnie mówiąc niekoniecznie z własnej woli zostali akcjonariuszami to jest pewne, iż w chwili dopuszczenia do obrotu 100 mln akcji pojawi się gigantyczna podaż. Takie ryzyko powinno być – zgodnie z najlepszą wiedzą autorów prospektu – podane w sposób jednoznaczny. Eufemizmy w stylu, iż istnieje ryzyko kursowe na giełdzie to jest punkt jaki zawiera każdy prospekt emisyjny. Jednak nie po każdej emisji akcji szykowana jest kolejna emisja dla akcjonariuszy-wierzycieli...

Należałoby zwrócić uwagę na proporcje, obecnie jest niewiele ponad 20 mln akcji, po emisji za gotówkę będzie łącznie niewiele ponad 50 mln akcji, natomiast sami wierzyciele obejmą 100 mln akcji…

Z ostatniej chwili

Brak emisji akcji dla wierzycieli na warunkach zatwierdzonego przez sąd układu doprowadził do sytuacji, iż wierzyciele zaczęli występować do sądu upadłościowego o uchylenie układu.

Wniosek o uchylenie układu otrzymała także Komisja Papierów Wartościowych i Giełd. W tym czasie pojawia się na stronie internetowej Mostostalu aneks numer 6 z informacją o dodatkowym czynniku ryzyku.

Wydawać by się mogło, iż zmiany do prospektu są podawane do publicznej wiadomości w czasie 24 godzin od powzięcia informacji, która powinna być zawarta w prospekcie. Próżno by jednak szukać odpowiedniego raportu bieżącego. Spółka dołączyła plik z aneksem numer 6 nie podając nawet żadnej daty dokonania zmiany w prospekcie. Czyżby przepisy zmieniły się na tyle, że teraz informacje poufne – którą zapewne jest dodanie nowego czynnika ryzyka – spółka umieszczała będzie na swojej stronie internetowej bez podawania czasu dokonania zmiany, ani wydawania komunikatu bieżącego? Czyli to nie raporty bieżące są już źródłem informacji lecz strona internetowa emitenta? Takie pytanie należałoby skierować do Komisji. W takim razie inwestorzy powinni się zaopatrzyć w specjalne oprogramowanie automatycznie odświeżające strony internetowe spółek publicznych i informujące o wykrytych zmianach :)  Jednak to nie komedia, a rynek kapitałowy, w związku z takim upublicznieniem nowego czynnika ryzyka pojawia się zarzut ujawnienia informacji poufnej.

Inna sprawa, że dodany czynnik nie zaistniał z dnia na dzień, ale był także w czasie pisania prospektu emisyjnego… - może stąd brak daty przy aneksie.

Nową rzeczą jaką spółka się dowiedziała w ostatnich dniach jest fakt złożenia przez wierzycieli wniosków o unieważnienie układu, a nie ryzyko złożenia takich wniosków i uznania ich przez sąd. Wydaje się, iż w tej chwili spółka powinna poinformować nie o ryzyku złożenia wniosków o uchylenie układu i konsekwencji takich wniosków, lecz winna podać, iż wierzyciele właśnie złożyli wnioski o uchylenie układu w związku z niewykonaniem postanowień układu przez spółkę.  

Co oznacza uchylenie układu?

W przypadku uchylenia przez sąd układu i wydania postanowienia o ogłoszeniu upadłości obejmującej likwidację majątku upadłego, przekazane środki pieniężne pochodzące z Oferty wejdą w skład masy upadłościowej upadłego.

Jeżeli uchylenie układu nastąpiłoby przed rejestracją podwyższenia kapitału zakładowego inwestorom przysługiwałoby roszczenia o wypłatę wpłaconych środków z tytułu niedojścia emisji do skutku. Jeżeli uchylenie układu nastąpiłoby po zarejestrowaniu podwyższenia kapitału zakładowego inwestorzy, jako akcjonariusze Emitenta, uczestniczyliby w likwidowanym majątku Spółki na podstawie szczegółowych regulacji prawa upadłościowego.

 

GPW TRADER TEAM

 


 

Otrzymaliśmy link do Analizy fundamentalnej Mostostalu Zabrze
sporządzonej na dzień 8 sierpnia 2006 - link [pdf]